emWave PSR (HeartMath) – przenośne urządzenie do biofeedback’u HRV

Ostatnio do naszej oferty dodaliśmy urządzenia firmy HeartMath oparte o biofeedback HRV. Czas na opis jednego z produktów firmy HeartMath –  małego, przenośnego urządzenia do biofeedbacku HRV, to jest emWave PSR (Personal Stress Reliever), co można by przetłumaczyć jako Osobisty Reduktor Stresu. Dzięki uprzejmości polskiego przedstawicielstwa firmy HeartMath, to jest firmy IPRON Consulting, będącej jednocześnie wyłącznym importerem na Polskę, mogliśmy się z tym urządzeniem bliżej zapoznać.

Dostajemy eleganckie pudełko, a w nim urządzenie wraz z dodatkowymi sensorami zakładanymi na małżowinę uszną, instrukcję (częściowo już w języku polskim), ładowarkę (z przejściówką na europejskie kontakty), etui które możemy założyć na pasek oraz płytę CD z dodatkowymi informacjami.

emWave PSR ma wymiary 8,5cm x 5,5cm x 1,5cm i waży około 62 gramy. Na pierwszy rzut oka urządzenie nie wygląda specjalnie poważnie i przypomina trochę zabawkę. Spowodowane to jest maksymalnym uproszczeniem interfejsu użytkownika. Tak naprawdę cała istotna informacja zwrotna to jedna lampka, zmieniająca swoją barwę w zależności od wyników analizy rytmu naszego serca.

Krótkie wprowadzenie

Może zanim przejdę do opisu samego urządzenia dla przypomnienia jak wyglądają wykresy pracy serca w przypadku negatywnych emocji jak na przykład lęk, irytacja, zdenerwowanie, agresja – rysunek z czerwonym wykresem po lewej. Oraz ten sam wykres rytmu pracy serca w stanie relaksu – rysunek z niebieskim wykresem po prawej (więcej informacji tutaj oraz w artykule poświęconym programowi The Grapher firmy Wild Divine).

Zadaniem tego urządzenia jest pomoc w nauce osiągania takiego rytmu pracy serca, jak prezentowane powyżej po prawej stronie. Jednym z naszych głównych pomocników w osiągnięciu tego celu, będzie odpowiedni rytm oddechowy. Zalet związanych z takim rytmem pracy serca jest sporo, te najczęściej wymieniane to: większy spokój, niższa pobudliwość na bodźce, większa uwaga, lepsze skupienie, mniejszy lęk,  zwiększone pozytywne myślenie i więcej pozytywnych uczuć oraz lepszy sen.

Koherencja

Czytając jakiekolwiek opracowanie firmy HeartMath bardzo szybko spotkamy się z terminem „koherencja”. Tłumacząc ten zwrot dosłownie można by użyć słowa „spójność”. Jednak firma HeartMath pod pojęciem koherencji rozumie więcej niż tylko spójny (równomierny) rytm pracy serca. Przez pojęcie „koherencji” rozumiana jest raczej harmonia całego organizmu, która bierze swój początek z harmonijnej pracy serca. Poniżej fragment z instrukcji, którą dostajemy razem z emWave PSR:

Koherencja to stan synchronizacji pomiędzy sercem, mózgiem i autonomicznym układem nerwowym. Dowiedziono, że stan koherencji niesie za sobą wiele korzyści zarówno w sferze umysłowej, emocjonalnej, mentalnej, fizycznej czy nawet duchowej. Koherencja nie jest jedynie stanem relaksu, odprężenia. Koherencja to stan relaksacji i regeneracji/rewitalizacji w tym samym czasie.

To tyle oficjalnych informacji. Trzeba przyznać, że termin ten jest używany bardzo konsekwentnie. Użycie urządzeń do biofeedback’u wcale nie jest niezbędne do osiągnięcia takiego stanu koherencji. Inna sprawa, że biofeedback, czyli na przykład takie urządzenie jak emWave PSR, potrafi naukę osiągania takiego stanu znacząco przyspieszyć.

Technika szybkiej koherencji

Powyżej napisałem, że naszym głównym pomocnikiem będzie odpowiedni rytm oddechowy. Piszę głównie, gdyż sugestie od firmy HeartMath, zawierają jeszcze dwa punkty – całość jest nazwana „Techniką szybkiej koherencji”:

Skupienie na sercu: Skup uwagę na okolicy serca i zacznij oddychać głęboko (przeponowo) tak jakby powietrze przechodziło do Twojego serca i z niego uchodziło.

Oddychanie sercem: Zsynchronizuj oddech z poruszającym się niebieskim światłem na Twoim emWave PSR. Rób wdech tak długo jak światło podąża do góry i rób wydech tak długo jak światło opada.

Czucie serca: Kiedy już odnajdziesz łagodny i wygodny dla ciebie rytm oddechu, spróbuj poczuć w sobie pozytywną emocję. Emocję dotyczącą jakiejś miłej sytuacji w Twoim życiu, doceń to, że się zdarzyła. Możesz przywołać uczucie miłości i troski do kogoś (dziecko, partner życiowy, zwierzę) czegoś (piękny zachód słońca, miłe wakacje, hobby itd.)

Ćwiczenie jakby rodem z jogi, gdzie też można spotkać się z ćwiczeniami sugerującymi spowolnienie oddechu, skupienie na okolicach serca. Także sugestie, aby przywołać w pamięci ciepłe, pozytywne uczucia można z pewnością spotkać w rozmaitych ćwiczeniach. Skupienie na sercu pełni jeszcze jedną funkcję – dzięki koncentracji umysłu na jednym punkcie, uwalniamy się od gonitwy myśli w głowie.

emWave PSR

Wracając więc do urządzenia i wspomnianej diody. Może ona mieć jeden z trzech kolorów: czerwony – oznaczający że rytm naszego serca jest daleki od idealnego (na przykład taki jak wykres czerwony powyżej, czyli mało spójny, o mocno zróżnicowanym tempie, zazwyczaj o małej amplitudzie w pobliskim otoczeniu). Niebieski kolor diody oznacza, że jest już lepiej  (nigdzie w dokumentacji do tego urządzenia nie jest podane co oznacza dokładnie „lepiej” – można się domyślać, że rytm serca jest bardziej równomierny). Ostatnim kolorem jaki dioda może przyjąć jest zielony, oznaczający że rytm serca jest równomierny (czyli tak jak na niebieskim wykresie po prawej, powyżej). Naszym zadaniem jest w taki sposób oddziaływać na pracę serca, aby utrzymywać kolor zielony.

Inne funkcje

Oprócz diody informującej o koherencji pracy serca mamy jeszcze jedną małą, niebieską diodę, błyskającą w rytmie bicia serca. Generalnie nie pełni ona żadnej funkcji poza informacją, że urządzenie odczytuje nasz rytm serca. Dodatkowo mamy jeszcze pasek diod (tak jak widoczne na zdjęciu). Pełnią one podwójną rolę. Pierwszym ich zadaniem jest sugestia rytmu oddechowego. Światełko podróżuje w górę – wdech, światełko podróżuje w dół – wydech. Piszę sugestię, ponieważ dla niektórych rytm ten może być nieodpowiedni. W takich przypadkach instrukcja sugeruje, abyśmy oddychali naszym własnym spokojnym tempem. Jeśli okaże się, że przy naszym tempie osiągamy koherencję, to urządzenie dostosuje swoje sugestie (czyli szybkość przemieszczania się światełka na tym pasku) do naszego rytmu. Drugą rolą tego paska jest prezentacja na ile udaje nam się utrzymać w stanie wysokiej koherencji. Jeśli dioda sygnalizująca koherencję jest w kolorze zielonym, to co kilka sekund zapali się kolejna niebieska dioda w rządku (a my usłyszymy krótki dźwięk), jeśli zaś dioda sygnalizująca koherencję będzie w kolorze czerwonym, to będziemy tracić punkty, czytaj diody będą gasły (dla dociekliwych – w przypadku gdy dioda informująca o koherencji będzie niebieska dostaniemy pół punkcika, czyli dioda zapali się słabszym kolorem, za kilka sekund zapali się na 100% procent). Naszym zadaniem jest zapalić taki cały rządek diod choć jeden raz, co zajmuje od 3 minut do… górnej granicy nie ma ;).  Jak zawsze najważniejsza jest systematyczność ćwiczeń – instrukcja sugeruje, aby trzy razy dziennie zapalić cały rządek diod.

Możemy regulować jasność diod (łącznie z wyłączeniem większości z nich, oprócz tego informującego o koherencji), możemy regulować głośność dźwięków (łącznie z ich całkowitym wyciszeniem), które słychać za każdym razem gdy urządzenie dodaje nam punkt za utrzymywanie stanu koherencji. Diody te mają jeszcze kilka funkcji, jak na przykład prezentacja ile procentowo czasu spędziliśmy w określonym stanie koherencji.

Małe porównanie z The Grapher (Wild Divine)

Taka mała ciekawostka – postanowiłem sprawdzić sugerowane tempo oddechowe w porównaniu do produktów WildDivine. EmWave PSR wystartował z sugestią tempa około 8 sekund na pełen cykl oddechowy (wdech/wydech), czyli 7,5 pełnych cykli oddechowych na minutę. Dla porównania The Grapher (opisywany tutaj) będący jednym z programów dostarczanych przez firmę WildDivine, sugeruje tempo około 10 sekund na pełen cykl oddechowy, czyli około 6 pełnych cykli oddechowych na minutę. Generalnie przyjmuje się, że optymalne tempo zazwyczaj jest w zakresie od 4,5 do 6,5 pełnych cykli oddechowych na minutę. Dla mnie osobiście te sugerowane na początku przez emWave’a tempo (7,5 pełnych cykli na minutę) jest za szybkie, ale tak jak pisałem jest to tylko sugestia, z której nie trzeba korzystać. Poza tym urządzenie po pewnym czasie, jeśli uzna że uzyskaliśmy koherencję mimo innego niż sugerowanego tempa, zmieni swoją sugestię.

Sensory

Może jeszcze kilka słów o samych sensorach do pomiaru rytmu serca. Urządzenie posiada dwa sensory – jeden to przycisk, który jednocześnie służy do operowania urządzeniem (włączenia/wyłączenia/zmiany ustawień). Drugi sensor podłączany jest do małżowiny usznej (niczym klips) i podłączany do urządzenia kabelkiem. Muszę przyznać, że takie podwójne rozwiązanie jest wyjątkowo wygodne. Gdy jesteśmy w trasie (pociąg, autobus, przystanek, tudzież inna wolna chwila) przykładamy kciuk i już. Gdy zaś chcemy skorzystać wieczorem z urządzenia jako pomoc przy relaksacji i rozluźnieniu (chociażby przed snem) – mamy możliwość położenia się, podłączenie sensora na małżowinę uszną i pracy „na słuch”, ponieważ urządzenie za każdym razem gdy dodaje nam punkt za koherencję wydaje krótki dźwięk.

Opinie

Urządzenie jest raczej mało znane w Polsce i opinii w języku polskim raczej jeszcze nie znajdziemy. Dobrym punktem odniesienia, wymagającym jednak znajomości języka angielskiego może być Amazon. Produkt ten ma tam średnią ocenę 3,8/5 przy 54 recenzjach (stan na dzień publikacji tego artykułu). Więc generalnie osoby, które zakupiły emWave PSR były zadowolone z tego zakupu. Poniżej tłumaczenie jednej z opinii:

Użyteczne urządzenie, 29 marzec 2010. Autor: MWPinSD

Doświadczałem sporej ilości stresu, jak zapewne wielu z Was. Pamiętam pozytywne doświadczenia, jakie miałem z biofeedback’iem w przeszłości. Zacząłem więc szukać takich urządzeń w sieci i tak trafiłem na emWave’a. Początkowo byłem trochę zrażony jego prostotą. Małe urządzenie, jedynie z mrugającymi światłami i wydające krótkie dźwięki, bez możliwości śledzenia sesji, itp. Kiedy je otrzymałem, przeczytałem instrukcję, naładowałem baterie i postanowiłem sprawdzić jego możliwości. Musiałem być w dobrej kondycji psychicznej, ponieważ w trakcie mojej pierwszej sesji szybko uzyskałem „koherencję”, pozostając w tym stanie. Zmieniłem poziom trudności na 2 i także osiągnąłem „koherencję”. Pomyślałem, że zbyt dużo korzyści to urządzenie mi nie da i rozpatrywałem jego zwrot.

Jednak, później tego wieczora, po serii rozmów telefonicznych i e-mail’i czułem się całkiem zestresowany. Wyciągnąłem urządzenie i rozpocząłem sesję. Tym razem nie było to już takie proste. Nawet na pierwszym poziomie zajęło mi dobrą chwilę, aby oddechem i koncentracją spowodować, aby poszło to w dobrą stronę. Jednak gdy mój umysł zdryfował z powrotem w stronę jednej z rozmów telefonicznych, czy też e-mail’a – bang – znowu wróciłem do czerwonego. Przez kilka kolejnych dni byłem zdumiony, jak moje myśli wpływają na rytm mojego serca.

Ćwiczenia głębokiego oddychania nie wystarczają. Nie jestem typem o mentalności “pomyśl o szczęśliwym miejscu”. Ale zdecydowanie muszę oczyścić umysł ze stresów danego dnia, aby udało mi się z czerwonego światła poprzez niebieskie dojść do zielonego.

Niektórzy narzekali na światełka. W zasadzie, nocą w ciemnościach z zamkniętymi oczami potrafię zobaczyć światło związane z rytmem serca, co pomaga mi się lepiej skoncentrować. Jednak dla tych, którzy nie lubią świateł, zawsze można przełączyć urządzenie w tryb „Ukryty” w zaawansowanych ustawieniach. Tryb ten wyłącza wszystko poza krótkim dźwiękiem (bipaniem) i identyfikatorem świetlnym (czerwony/niebieski/zielony). Można także wyciszyć dźwięk. Osobiście, jak już poużywałem tego, jedyna rzecz, na którą zwracam uwagę to dźwięki identyfikujące poziom (koherencji) na którym jestem. Nawet w trybie „zaawansowanych ustawień” pozostawiam tryb oddechu włączony, ponieważ otrzymuję w ten sposób informację zwrotną o utrzymywaniu się poza czerwoną strefą i pracą na zapalaniem wszystkich diod. Rytm oddechowy, który jest sugerowany przez światła, był przydatny przez pierwsze kilka razy, ale obecnie utrzymuję moje własne tempo głębszego oddechu i nie zwracam uwagi na ten sugerowany rytm.

Urządzenie bardzo szybko reaguje, zarówno z klipem na uchu, jak i z kciukiem na przycisku. Nocą klip sprawuje się lepiej, ponieważ nie muszę trzymać tego urządzenia.

Na prawdę wydaje się one być zbyt małe i proste, aby być efektywne. Jednak odczułem korzystne efekty już teraz. Jest na tyle małe, że można go wsunąć do kieszeni (lub torebki). Pokazałem to przyjacielowi, który dał mi się we znaki, dopóki sam nie spróbował. Zajęło mu sporo czasu, aby uzyskać „niebieski”. Myślę, że teraz zamówi jedno takie urządzenie. Jest to zgrabne, małe urządzenie do biofeedback’u.

(…)

Jeśli regularnie praktykujesz jogę, albo inne formy medytacji, prawdopodobnie nauczyłeś się już koncentrować z daleka od Twojego stresu. Dla innych będzie to jednak pomocne. Czy jest to warte swojej ceny? Rozważ alternatywy. Po weekendzie, czułem się trochę świeższy – i po raz pierwszy od tygodni, nie wziąłem żadnej aspiryny. Używany regularnie, sądzę, że przyniesie długoterminowe korzyści związane z redukcją stresu. Postrzegam, że będzie pomagał mi w nauce odpowiedniego oddychania oraz skupienia do momentu, gdy będą potrafił uzyskać te korzyści nie potrzebując już emWave’a. Wtedy po prostu przekażę go przyjacielowi, lub komuś z rodziny, kto będzie go potrzebował.

Czego mi osobiście brakuje

Jest kilka rzeczy, które można by ulepszyć. Osobiście brakuje mi możliwości podłączenia do komputera i analizy rytmu serca, zbierania danych historycznych aby lepiej śledzić postępy. Brakuje mi także bardziej zaawansowanej opcji –  dla każdej osoby rytm oddechowy dla którego następuje maksymalny HRV (czyli największa amplituda) jest inny (co więcej dla tej samej osoby może się on okresowo zmieniać). Osobiście chciałbym aby urządzenie zweryfikowało, który rytm oddechowy jest dla mnie optymalny (to jest przy którym występuje maksymalna wartość HRV) i aby taką właśnie sugestię rytmu oddechowego prezentowało.

Podsumowanie

Tak więc jak widać sama obsługa urządzenia jest maksymalnie uproszczona, co ma swoje dobre i złe strony, zależnie od potrzeb odbiorcy. Dla tych, którzy chcą wsparcia jeśli chodzi o naukę odpowiedniego rytmu oddechowego, obserwację na ile ich myśli wpływają na koherencję będzie to odpowiednie urządzenie. Jeśli jednak ktoś chciałby mieć możliwość obserwacji i analizy rytmu serca, to niestety ten interfejs będzie dla niego zbyt ubogi.

EmWave PSR swoje podstawowe zadania spełnia dobrze, a jego niezaprzeczalnie silną stroną są jego małe rozmiary i wynikająca z nich przenośność urządzenia, pozwalające je mieć zawsze przy sobie i wykorzystać kiedy tylko mamy choć kilka minut wolnego czasu.

Posted on March 5, 2011 at 21:51 by Mikołaj · Permalink
In: Biofeedback, Relaksacja, Sklep · Tagged with: , ,

4 Responses

Subscribe to comments via RSS

  1. Written by Adam
    on 2011/04/15 at 22:45
    Permalink

    Czekam na test emWave Desktop 🙂

  2. […] jest identyczna jak w przypadku urządzenia emWave PSR, firmy HeartMath, które opisywaliśmy ostatnio. StressEraser mierzy zmienność rytmu serca (HRV). Sposób w jaki zmienia się rytm naszego serca […]

  3. Written by Bartek
    on 2011/06/15 at 10:38
    Permalink

    Trudno powiedzieć, że testowałem emWave, ale jednego dnia miałem okazję bliżej przyjrzeć się jego działaniu. Muszę zaznaczyć, że cały dzień był dość męczący – 8 godzin pracy stojącej i upał za oknem, na który zawsze ciężko reaguję. Wycieńczony po cały dniu cieszyłem się więc na efekty jakie da mi przetestowanie tego sprytnego urządzenia. O dziwo mimo wielu przeżyć tego dnia, bardzo szybko udało mi się na tyle wyciszyć, żeby po kolei zaliczać poziomy z zieloną lampką 🙂 W pewnym momencie pod koniec całej skali poczułem, że już zaczynam dosłownie odpływać 🙂 Generalnie ćwiczyłem prawie godzinę i muszę przyznać, że czułem się po tym jak nowo narodzony… W ogóle nie patrzyłem na wskaźnik. Zamknąłem oczy i po prostu czekałem na odpowiedni dźwięk. Pewnie przy większym doświadczeniu można by sobie poradzić bez pomocy emWave, ale z nim jest o wiele łatwiej – oczekiwanie na ten dźwięk o odpowiedniej tonacji i satysfakcja z utrzymywania go przez dłuższy czas daje naprawdę interesujące efekty. Oczywiście gdybym miał możliwość dłuższego z nim “bytowania” przyszedłby czas na zwiększenie poziomu trudności i bardziej wymagające ćwiczenia.
    I na zakończenie – nie wiem czy to kwestia emWave, ale trening biegowy, który odbyłem następnego ranka był samą przyjemnością. Dla znawców tematu – z lekkością pobiegłem o 15 sek szybciej niż tradycyjnie biegany w tym okresie pierwszy zakres intensywności (OWB1). Nie wiem czy to efekt emWave czy placebo? 😉 Choć szczerze mówiąc przed biegiem i podczas niego nie pamiętałem o sesji, którą odbyłem poprzedniego wieczoru, więc placebo z dużym prawdopodobieństwem mogę odrzucić. Ciekawe jakie efekty dałoby się osiągnąć w dłuższej perspektywie…

  4. […] które z dwóch opisywanych ostatnio przenośnych urządzeń do nauki relaksacji wybrać, to jest EmWave PSR czy StressEraser. Trudno wskazać jednoznacznego lidera. Oba urządzenia mają to samo zadanie, […]

Subscribe to comments via RSS

Leave a Reply