StressEraser – urządzenie do eliminacji stresu oparte o biofeedback HRV

Czas przedstawić następne przenośne urządzenie do biofeedbacku HRV, które ostatnio pojawiło się w naszej ofercie, to jest StressEraser firmy Western Cape Direct (firma poprzednio nosiła nazwę Helicor).

Razem z urządzeniem dostajemy eleganckie pudełko, instrukcję, opis programu treningowego mającego na celu pomoc w zasypianiu, 2 baterie AAA oraz skóropodobne etui. StressEraser ma wymiary 9,5cm x 6,5cm x 2cm i waży około 134 gramy (z włożonymi bateriami).

Zasada działania

Podstawa działania jest identyczna jak w przypadku urządzenia emWave PSR, firmy HeartMath, które opisywaliśmy ostatnio. StressEraser mierzy zmienność rytmu serca (HRV). Sposób w jaki zmienia się rytm naszego serca jest bezpośrednio skorelowany z naszym stanem emocjonalnym. Poniżej przykładowe zdjęcia wyświetlacza StressEraser’a ilustrujące jak różnie może taki wykres wyglądać.

Po lewej wykres typowy dla stanów stresu, zdenerwowania, irytacji, lęku, agresji – charakteryzuje się on małą amplitudą. Dla odmiany po prawej ten samy wykres, to jest zmienności rytmu serca, w trakcie relaksu – tym razem ma on kształt równomiernej sinusoidy o wyraźnie większej amplitudzie. Naszym celem jest utrzymywanie na co dzień rytmu takiego jak po prawej, czyli równomiernej, głębokiej sinusoidy. A zadaniem tego małego urządzenia jest pomóc nam nauczyć się tego. Jak dowiadujemy się z dokumentacji urządzenia, jednym z naszych głównych sprzymierzeńców będzie odpowiedni rytm oddechowy.

Zalety utrzymywania rytmu serca o równomiernej, pogłębionej sinusoidzie opisywane przez producenta nie odbiegają od tych, opisywanych przez producentów innych urządzeń opartych o biofeedback HRV. Czyli są to: większy spokój, niższa pobudliwość na bodźce, większa uwaga, lepsze skupienie, mniejszy lęk,  zwiększone pozytywne myślenie, więcej pozytywnych uczuć oraz lepszy sen.

Zależność między charakterystyką zmienności rytmu serca a stanem emocjonalnym opisywaliśmy już w artykułach: The Grapher (Wild Divine) – o biofeedback’u HRV/GSR od strony technicznej oraz emWave PSR (HeartMath) – przenośne urządzenie do biofeedback’u HRV.

Historia powstania

Ciekawa jest geneza powstania tego urządzenia:

Pomysł koncepcji tego urządzenia pochodzi od współzałożyciela firmy Michael’a Wood. Pięć lat wcześniej Michael pracował jako wiceprezydent departamentu produkującego oprogramowanie w jednej z dużych korporacji. W efekcie stresującej pracy, miał atak paniki.

Atak ten miał miejsce podczas prezentacji przed 120 zgromadzonymi programistami.

Przez miesiące i lata poprzedzające ten moment, Michael pracował nocami i weekendami, tworząc ze swoim partnerem biznesowym Adame’em Forbes, odnoszącą sukcesy firmę programistyczną. Ich firma została przejęta w 1999 przez większą firmą tworzącą oprogramowanie (obecnie będącą częścią firmy IBM). Po pewnym czasie stres zebrał swoje żniwo.

Michael Wood, obecnie odnoszący sukcesy wynalazca, zaczął cierpieć z powodu niecharakterystycznych i całkiem alarmujących objawów. Tempo jego serca w stanie spoczynku potrafiło przyspieszyć do ponad 100 uderzeń na minutę. Stracił na wadze, schodząc do 59 kilogramów. Ciśnienie jego krwi stopniowo rosło, w efekcie czego często nie być w stanie spać w nocy.

Michael próbował wielu produktów, których producenci twierdzili, że usuwają stres, ale był zmuszony stanąć twarzą w twarz z faktem, że pomimo że z pełnym zaangażowaniem używał tych produktów, poziom jego stresu był coraz większy, bez oznak poprawy. Dwa tygodnie po tym ataku paniki, porzucił swoją pracę i rozpoczął w pełnym wymiarze czasu studia nad biologiczną przyczyną stresu.

Sześć miesięcy później, miał innowacyjny pomysł, jak odwrócić główną przyczyną stresu. Skontaktował się ze swoim długoletnim partnerem biznesowym Adam’em Forbes, aby przedyskutować swoje odkrycia. Podczas, gdy Michael skoncentrował się na technologii i algorytmach użytych w StressEraser’e, Adam skoncentrował się na budowaniu produktu, który byłby łatwy w użyciu i społecznie akceptowany.

We wczesnej fazie, zgodzili się, aby skoncentrować się na stworzeniu osobistego, dostępnego w przystępnej cenie urządzenia medycznego. Typowe urządzenia do biofeedbacku klasy medycznej kosztowały tysiące dolarów i wymagały aby osoba była podłączona do komputera. Michael i Adam postanowili stworzyć urządzenie, które będzie samo-wystarczające, przenośne, pozbawione dodatkowych kabli i podłączeń wymagających przymocowania do badanej osoby.

Po 4 1/2 roku pracy na projektem, tworzenia prototypu, testowania, tworzenia oprogramowania i zbierania uwag od pierwszych użytkowników StressEraser miał swoją premierę podczas dorocznego spotkania Stowarzyszenia Amerykańskich Psychologów (ang. American Psychological Association) w sierpniu 2005 roku. Sprzedaż dla klientów rozpoczęła się w październiku 2005 roku.

StressEraser został bardzo dobrze odebrany przez medyczne i naukowe środowisko w wyniku czego sporo klinicznych badań z użyciem StressEraser’a jest obecnie w trakcie. (…)

StressEraser jest zarejestrowany w USA w FDA (Food And Drug Administration – Administracja Żywności i Leków) jako urządzenie medyczne Klasy II 510(k), ze wskazaniem do relaksacji, treningu relaksacji oraz redukcji stresu.

Źródło: http://www.huliq.com/49059/stress-eraser-review-new-gadget-relievs-stress

StressEraser – opis urządzenia

StressEraser mierzy puls serca za pomocą małego sensora, do którego należy przyłożyć palec – tak jak jest to widoczne na zdjęciu obok. Palec będzie lekko przyciśnięty przez element będący jednocześnie zabezpieczeniem sensora, gdy jest on nieużywany. Element ten jest także pewną ochroną przed zbyt mocnym światłem w trakcie pomiaru, na przykład słonecznym – ponieważ w takich warunkach urządzenie nie będzie w stanie mierzyć poprawnie rytmu serca. Główną część ekranu zajmuje  wykres rytmu naszego serca. Jak opisane powyżej, może być on ładną, równomierną sinusoidą, co jest optymalnym stanem. Jeśli tak wygląda nasz rytm serca na co dzień, to nic tylko pogratulować, a urządzenie podarować komuś innemu :). Może być ona także mocno poszarpany, w takim przypadku czeka nas więcej pracy. Na wykresie widać także małe trójkąty nad wierzchołkami sinusoidy, oraz małe słupki kwadratów (od jednego do trzech). Kwadraty, to nic innego jak ocena ostatniego cyklu oddechowego, gdzie jeden oznacza słabo, dwa w miarę, a trzy bardzo dobrze. Trójkąty z kolei są sugestią rozpoczęcia wydechu. Poniżej dokładny opis informacji  prezentowanych na ekranie (kliknij na zdjęciu, aby je powiększyć) oraz sugerowany przez producenta sposób użycia.

Sposób użycia

1) Kiedy będziesz gotowy, zacznij spokojny, powolny i delikatny wdech,

2) Kiedy pojawi się nowy trójkąt na górze, w prawej części wykresu, rozpocznij spokojny i delikatny wydech,

3) Podczas wydechu licz powoli do czterech. Jeśli nie będziesz się czuł z tym komfortowo, spróbuj liczyć dłużej (na przykład do pięciu), lub trochę krócej (na przykład do trzech), aż znajdziesz swoją komfortową długość wydechu,

4) Gdy skończysz odliczać, weź kolejny spokojny wdech do czasu aż pojawi się nowy trójkąt. Jeśli trójkąty pojawiają się zbyt blisko siebie, weź długi, spokojny wdech, a następnie długi, spokojny wydech.

Oczywiście jest to tylko sugestia użycia. Osobiście zamiast dostosowywać swój rytm oddechowy do pracy serca, wolę przez kilka, kilkanaście sekund oddychać w swoim własnym tempie i patrzeć jak wykres zmiany rytmu serca nabiera kształtu ładnej sinusoidy, która dość szybko synchronizuje się z moim oddechem.

Urządzenie ma dużo więcej opcji, jak na przykład przyciemniony ekran do ćwiczeń wieczorem, historię punktów uzyskanych w trakcie poprzednich sesji (co świetnie się sprawdza, bo pozwala śledzić postępy oraz motywuje do systematyczności), specjalny tryb pozwalający na sprawdzenie przy jakiej długości rytmu oddechowego uzyskujemy najwięcej punktów, zmiany głośności i wiele innych. Dokumentacja (na razie tylko w języku angielskim), dostępna jest tutaj.

Wartym wspomnienia jest funkcjonalność pozwalająca na ćwiczenia „na słuch”, na przykład z zamkniętymi oczami. Urządzenie wydaje dźwięk w momencie, kiedy pojawia się trójkąt, czyli w momencie w którym powinniśmy rozpocząć wydech. Wysokość dźwięku zależna jest od oceny poprzedniego cyklu rytmu serca, czyli od tego ile kwadracików pojawiło się jako jego ocena.

Opinie

Urządzenia do biofeedback’u są wciąż stosunkowo mało znane w Polsce, stąd też i na temat StressEraser’a ciężko o opinie w języku polskim. Jeśli jednak język angielski nie jest dla nas barierą, jednym ze źródeł może być Amazon. StressEraser na dzień publikacji tego artykułu ma 57 opinii w serwisie Amazon, przy średniej ocen 3,8/5 – czyli bardzo podobnie jak emWave PSR. Możemy znaleźć tam sporo opisów osób, którym urządzenie to pomogło radzić sobie ze stresem, pomogło z powrotem przesypiać spokojnie całe noce, osób które zaczynały od bardzo sceptycznego podejścia i testowania urządzenia, czy faktycznie rytm serca jest skorelowany ze stanem emocjonalnym. Poniżej tłumaczenie jednej z takich opinii:

natychmiastowa, organiczna relaksacja i wszechogarniająca ochota na sen! – nigdy więcej leków, dziękuję, 5 października 2008. Autor: medigal

Jestem dość mocno zestresowanym studentem medycyny. Ostatnie 10 lat charakteryzowało się częstymi okresami, w czasie których brałem leki antydepresyjne i antylękowe. Po używaniu StressEraser’a przez mniej niż 5 minut, od razu czułem się wyciszony i miałem wszechogarniające poczucie spokoju oraz potrzebę snu. Szczerze mówiąc, obecnie nie wyobrażam już sobie powrotu do leków, głównie z powodu, że nie były one tak efektywne jak to urządzenie a ich efekty uboczne były niepożądane. W efekcie używania StressEraser’a (10-15 minut przed położeniem się spać) obecnie nie mam już problemów ze spaniem a sam sen jest zawsze regenerujący i nie przerywany koszmarami nocnymi, jak to miało miejsce uprzednio.

Jako student medycyny rozumiem, że kiedy jestem zestresowany, jestem w trybie „walcz lub uciekaj”. Ta tak zwana odpowiedź układu współczulnego (sympatycznego) jest zadziwiająco silna i większość ludzi osiąga jej granice podczas wyjątkowych wydarzeń, kiedy potrzebujemy biec szybko, myśleć sprawnie i uciekać od niebezpieczeństwa (wszyscy słyszeliśmy o babci, która była w stanie podnieść samochód, aby uratować swojego wnuka. Było to możliwe dzięki aktywacji jej systemu współczulnego). Jako komuś podatnemu na lęki, niepokoje i stres, reakcja „walcz lub uciekaj” wydawała mi się niemalże normalnym stanem dla mnie. Przeciwstawnym stanem do reakcji układu współczulnego jest reakcja układu przywspółczulnego (parasympatycznego), charakteryzujące się relaksacją, spowolnieniem rytmu serca.

Ma to sens, że odpowiedź naszego układu współczulnego może być tak niewiarygodnie silna (babcia podnosząca samochód). Oznacza to, że odpowiedź naszego układu przywspółczulnego powinna być przynajmniej tak potężna ale w przeciwstawny sposób. To urządzenie pomogło mi zwiększyć siłę odpowiedzi układu przywspółczulnego. StressEraser, będący urządzeniem do biofeedbacku, pokazał mi, że wszechogarniająca odpowiedź systemu przywspółczulnego istnieje!

Ponieważ to urządzanie dostarcza Ci natychmiastową, konstruktywną informację zwrotną dotyczącą rytmu Twojego serca i tego jak odpowiedni jest Twój sposób oddychania, mogę nauczyć się jak najlepiej oddychać, aby poradzić sobie ze stresem. Ponieważ koncentruję się na graficznych obrazach oraz zabiegam o dobry rytm oddechowy, jestem tym zaabsorbowany tak jak w trakcie medytacji. Pomimo, że praktykuję jogę od czterech lat, wciąż mam problemy z kontrolowaniem mojego umysłu i relaksacją podczas medytacji, tak aby nie zajmowało mi to dużo czasu i wysiłku. To urządzenie relaksuje mnie bardziej niż sesja jogi i to w ułamku tego czasu. Oczywiście wciąż praktykuję jogę, ponieważ definitywnie jest ona pomocna, no i jest dobrym fizycznym ćwiczeniem, ale nie mogę chodzić na zajęcia jogi, każdego razu, gdy jestem zestresowany! To co jednak mogę zrobić, to wyciągnąć tego małego pomocnika i przeznaczyć pięć minut z mojego dnia na relaks.

Trudno przecenić to urządzenie!

Czego mi osobiście brakuje

Dodałbym trzy rzeczy. Pierwszą z nich jest skala dla wykresu – obecnie nie można zweryfikować, w zakresie jakich wartości zmienia się wartość pulsu serca, a tym samym jaką wysokość ma amplituda. Drugą rzeczą jest możliwość podłączenia do komputera w celu wykonania statystyk, porównań. No i naprawdę miłym dodatkiem byłby sensor na małżowinę uszną.

Zakończenie

Na zakończenie pozostaje mi tylko zaprosić do zapoznania się z naszą ofertą w zakresie urządzeń do biofeedback HRV i nie tylko… 🙂

Posted on May 31, 2011 at 21:57 by Mikołaj · Permalink
In: Biofeedback, Relaksacja, Sklep · Tagged with: , ,

3 Responses

Subscribe to comments via RSS

  1. […] opisywanych ostatnio przenośnych urządzeń do nauki relaksacji wybrać, to jest EmWave PSR czy StressEraser. Trudno wskazać jednoznacznego lidera. Oba urządzenia mają to samo zadanie, czyli wspomóc nas w […]

  2. Written by Marzena
    on 2011/09/19 at 11:47
    Permalink

    W czerwcu br. kupiłam urządzenie StressEraser. Początkowo nie mogłam się zdecydować, który z 2 urządzeń kupić – StressEraser czy EmWave PSR. Decyzję pomogli mi podjąć pracownicy sklepu, którzy doradzili mi szybko, fachowo i rzetelnie, podając mi obszerne informacje na temat obu tych urządzeń.
    Już pierwsze sesje (tak to nazwałam) ze StressEraser-em upewniły mnie, że był to bardzo dobry zakup. Początkowo liczyłam wdechy i wydechy (tak jak to było opisane w instrukcji) i obserwowałam, jak zmienia się wykres pracy serca (uważam, że obserwacja pracy serca też jest pomocna w nauce relaksacji). Po jakimś czasie postanowiłam zrobić pewien eksperyment – zamiast liczenia wdechów i wydechów zaczęłam w myślach powtarzać słowa: “jestem spokojna”. To również zadziałało i pomogło mi równie szybko wchodzić w stan relaksu, jak wtedy, kiedy liczyłam wdechy i wydechy. Urządzenie pomaga mi też szybciej zasypiać (wcześniej miałam często problemy z zaśnięciem), a rano jestem wyspana i pełna energii (wcześniej różnie bywało). Po 3 miesiącach użytkowania StressEraser-a zaobserwowałam u siebie pozytywne zmiany – nauczyłam się szybko i w przyjemny sposób relaksować się – jest to bardzo przyjemny stan, który mogę porównać do stanu medytacji, inaczej mówiąc bardzo szybko “odpływam” i nie chce mi się wracać do rzeczywistości 🙂
    Urządzenie jest małe, dzięki czemu mam je przy sobie cały czas (najczęściej noszę je w torebce, a czasem wkładam do kieszeni) i w każdej sytuacji, kiedy tylko potrzebuję, korzystam z niego. Przeprowadzam sesje tak często jak mogę (przynajmniej 2 razy dziennie, a kiedy mam więcej czasu to częściej). Zabrałam je też na urlop – miałam wtedy dużo czasu, więc często robiłam sobie sesje.
    Obecnie jestem spokojniejsza, mniej się denerwuję i szybciej potrafię poradzić sobie ze stresującymi sytuacjami. Nabrałam też większego dystansu do otaczającej mnie rzeczywistości.
    Z zakupionego urządzenia StressEraser jestem bardzo zadowolona. W pełni spełnia moje oczekiwania. Jest to małe niepozorne urządzenie, a efekty z jego użytkowania są ogromne. Polecam je każdemu, gdyż takie mamy czasy, że każdy codziennie jest poddawany różnym stresowym sytuacjom.
    Produkt w czasie wysyłki jest bardzo dobrze zapakowany i zabezpieczony do transportu. Instrukcja jest napisana w języku angielskim, jednak w sposób bardzo prosty i przejrzysty z dużą ilością rysunków (do zrozumienia wystarczy podstawowa znajomość języka). Dołączone eui przydaje się, żeby mieć urządzenie cały czas przy sobie.

  3. Written by Ania
    on 2011/10/20 at 14:52
    Permalink

    Urządzenie wpadło mi w ręce zupełnie przypadkowo i na początku podeszłam do niego bardzo sceptycznie nie wierząc, że coś tak niepozornego może mi pomóc się odprężyć. Bardzo szybko okazało się jednak, że moje podejście było całkowicie błędne. StressEraser pozwolił mi nie tylko się zrelaksować, ale również nauczył mnie jak słuchać i w efekcie kontrolować swój organizm. Bardzo pomógł mi w kłopotach z zasypianiem za co szczególnie jestem wdzięczna producentowi 🙂
    Urządzenie jest bardzo proste w obsłudze ale zarazem bardzo sprytne – w zupełnie nieświadomy dla użytkownika sposób uczy go prawidłowo oddychać! Brzmi banalnie, bo przecież wszyscy oddychamy, a jednak oddech oddechowi nierówny. Kontrolując nasz oddech i rytm pracy serca StressEraser wydaje sygnał dźwiękowy oceniając reakcje organizmu, a sygnały dźwiękowy i graficzny stale przypominają, w jakim stanie obecnie się on znajduje – odprężenia czy napięcia. Naprawdę nie da się go oszukać.

    StressEraser okazał się więc nieoceniony! Moje długie godziny zasypiania szybko zmieniły się w coraz krótsze sesje. Sama jakość snu również uległa poprawie. Dodatkowo nauczyłam się kontrolować oddech, co także pomaga mi szybciej koncentrować się w pracy. Polecam to urządzenie wszystkim, którzy mają problem ze stresem – nawet niedowiarkom!!!

Subscribe to comments via RSS

Leave a Reply